Schyłek

Autor: Jacek Podgórski, Gatunek: Poezja, Dodano: 13 grudnia 2010, 14:05:55

Wczoraj w pociągu czytałem wiersze.

Po chwili już wiedziałem. Czułem jak

rozrywa im usta. Krew

trudno się spiera - pomyślałem.

 

Uświadomiłem sobie wtedy, że

słowo nie jest z nas, że oto na moich

oczach chleb przemienia się

w ciało, a umierać trzeba od stacji

do stacji.

 

Potem zrozumiałem, że jadę pociągiem

i że nie ma

już nic

Komentarze (2)

  • kapitalny, jaką wielkość ma SŁOWO ! dochodzimy do tego, że Ci którzy "walczą" słowem mogą wiele !

  • rozrywa im - to znaczy komu? Sytuacja wyjściowa jest realna. Autor jedzie pociągiem i czyta wiersze. Pewno głośno i przejmująco jeśli im, słuchającym rozrywa usta do krwi. Dalej już istne szaleństwo z przemianą chleba w ciało i bezustannym umieraniem. Ja autorowi nie współczuję, bo nie rozumiem jego cierpienia. Wymyślone z nudów w czasie podróży.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się